Domek przy ulicy Głębokiej cz. 4 (Wolski Włodzimierz)
Strona 58
— W tym właśnie mylnie zawiadomiono panią. Każdego czasu zajrzeć można do hipoteki pruskiej i przekonać się jak najdokładniej. Otóż Kościesza ów czy to miał osobiste jakieś obowiązki dla starosty Kociubskiego i nie popierał praw swoich tak energicznie jak inni wierzyciele, dla sumy dosyć znacznej poprzestając na tak błahej rękojmi, jaką był wówczas Wilczy Dołek; czy też może Kociubski przed powstaniem konkursowej masy spłacił go z innych funduszów i zaniechał wykreślić z hipoteki Wilczego Dołku, tak niską wartość mającego: wszystko to do przypuszczenia.
— Ach, panie, zupełnie mi o tym inaczej mówiono.
— Niech wujenka będzie przekonana, że tak jest, jak pan Felicjan powiada — wtrącił Paweł.
— Dość więc, że od dzieci Anastazego Męczykata Kościeszy nabywa tę sumę niejaki Wilhelm Federputz, od Federputza Sebastian Gołasiewicz i odstępuje Mośkowi Sznapsfogel, który na imię żony bardzo tanio musiał nabyć, za nader lichą cenę najwyżej tysiąca kilkuset złotych, albo też przejął może w długu jakim, którego odbiór uważał za przepadły, albo najprędzej dla spekulacji, jak to zwykle Żydostwo, co zysku jeszcze tam dopatrzy, gdzie my widzimy oczywistą stratę. Za Królestwa, pani łaskawa, przy regulacji hipoteki, do uregulowania działu drugiego nikt się nie stawił i tylko niejaki Berek Piernik Majmones, pełnomocnik Sznapsfoglowej, zgłosił się chcąc uregulować na imię Sznapsfoglowej sumę 80 000 z procentami, zapisaną na hipotece pruskiej.
— Więc, panie dobrodzieju, zgłosił się jednakże.
— Tak jest, ale wydział hipoteczny decyzją z dnia 20 listopada 1822 r. rozpoznanie wniosku Majmonesa zawiesił aż do uregulowania tytułu własności i wylegitymowania się właścicieli.
— Ach, panie, zupełnie mi o tym inaczej mówiono.
— Niech wujenka będzie przekonana, że tak jest, jak pan Felicjan powiada — wtrącił Paweł.
— Dość więc, że od dzieci Anastazego Męczykata Kościeszy nabywa tę sumę niejaki Wilhelm Federputz, od Federputza Sebastian Gołasiewicz i odstępuje Mośkowi Sznapsfogel, który na imię żony bardzo tanio musiał nabyć, za nader lichą cenę najwyżej tysiąca kilkuset złotych, albo też przejął może w długu jakim, którego odbiór uważał za przepadły, albo najprędzej dla spekulacji, jak to zwykle Żydostwo, co zysku jeszcze tam dopatrzy, gdzie my widzimy oczywistą stratę. Za Królestwa, pani łaskawa, przy regulacji hipoteki, do uregulowania działu drugiego nikt się nie stawił i tylko niejaki Berek Piernik Majmones, pełnomocnik Sznapsfoglowej, zgłosił się chcąc uregulować na imię Sznapsfoglowej sumę 80 000 z procentami, zapisaną na hipotece pruskiej.
— Więc, panie dobrodzieju, zgłosił się jednakże.
— Tak jest, ale wydział hipoteczny decyzją z dnia 20 listopada 1822 r. rozpoznanie wniosku Majmonesa zawiesił aż do uregulowania tytułu własności i wylegitymowania się właścicieli.
www.nfspolska.pl